Santillana del Mar – kantabryjska, leniwa podroż w czasie

Santillana del Mar

Dawno mnie tu nie było… fakt jest taki, że praca pochłonęła mnie całkowicie tego lata. Kilka wolnych dni w czerwcu i lipcu przepadło na przeprowadzkę pod Madryt i odnajdowanie się w nowym miejscu. I nagle mamy wrzesień. A ja ciągle siedzę w jednym miejscu i odliczam dni do kolejnej podróży, choćby malutkiej.

Pod koniec miesiąca szykuje się wreszcie jeden wolny weekend i planujemy go spędzić w ukochanej Kantabrii. Ciekawe jak bardzo zmokniemy tym razem! Niezależnie od pogody już nie mogę się doczekać tego wyjazdu, stąd robię przerwę w pracy, wracam wspomnieniami do pierwszej wyprawy w tamte okolice i przeglądam zdjęcia sprzed ponad roku.

Choć na północnym wybrzeżu najbardziej lubię samą linię brzegową – piaszczyste plaże poprzedzielane klifami to Kantabria ma tez skarby w postaci klimatycznych miejscowości. Jedną z najsłynniejszych jest Santillana del Mar. Średniowieczne malutkie miasteczko z kamiennymi domkami oraz dobrze zachowaną XII-wieczną kolegiatą, którą można zwiedzać.

Popatrzcie tylko na zdjęcia, zdecydowanie warto spędzić tu leniwie pół dnia – wybrać się na tradycyjny hiszpański obiad, zajrzeć do lokalnych sklepików i pospacerować uliczkami z dawnych lat.

Santillana del Mar Santillana del Mar Kantabria Santillana del Mar Santillana del Mar Santillana del Mar Kantabria Santillana del Mar Santillana del Mar Santillana del Mar Santillana del Mar Kantabria Santillana del Mar Kantabria Santillana del Mar Santillana del Mar Santillana del Mar Kantabria Santillana del Mar
Więcej zdjęć z Kantabrii, np. z Santander znajdziecie tutaj.

FacebookTwitter

Dodaj komentarz