7 powodów by odwiedzić Madryt w grudniu

Nareszcie doczekaliśmy się bezpośrednich lotów z Poznania do Madrytu. Na dodatek loty są tanie. A ceny na grudzień na stronie Rayanaira momentami były wręcz śmieszne. Jeśli nie jest to wystarczający powód, żeby wybrać się do Madrytu na weekend (loty mamy w czwartki i poniedziałki) to muszę podsunąć Wam kilka kolejnych. I sporo zdjęć na zachętę.

1. Dekoracje

Z początkiem grudnia Madryt zmienia szaty na świąteczne. I jak na królewskie miasto przystało – przywdziewa się na bogato. Jest pięknie, ciekawie, klimatycznie. I jest się czym chwalić, dlatego jeśli zmęczycie się spacerowaniem po Madrycie w dzień, po zmroku na ulice wyrusza specjalny autobus przeznaczony do podziwiania świątecznych iluminacji. W zeszłym roku bilet kosztował 2 e, należy go kupić wcześniej w sieci.

p.s. Dekoracje znikają z miasta już 7 stycznia, zaraz po hucznie obchodzonym w Hiszpanii święcie Trzech Króli.

2. Atmosfera

W grudniu Madryt się zmienia. To nie tylko kwestia dekoracji. Zawsze zatłoczone centrum, w tym okresie jeszcze bardziej przyciąga ludzi. Radosnych, świętujących, kupujących. Świąteczne, śmieszne nakrycia głowy i przebrania nikogo nie dziwą. Wieczorami miasto się bawi, w dzień robi zakupy. 6 i 8 grudnia to dni wolne od pracy i wtedy Gran Via i okoliczne ulice i place są wręcz oblężone. Żeby sprostać tym tłumom głównej ulica Madrytu (Gran Via) bywa przynajmniej częściowo zamknięta dla ruchu samochodów. Ludzi jest tak dużo, że nie mieszczą się na chodnikach.

Na Plaza Mayor odbywa się jarmark z dekoracjami świątecznymi i figurkami do wyposażenia szopek, które bardziej tradycyjni Hiszpanie budują w domach. Pod Pałacem ustawia się kolejka, aby zobaczyć królewską wersję szopki. Pojawiają się retro karuzele, na placach można kupić świeżo robione chipsy, churros oraz pieczone kasztany.

Tak, Hiszpanie kochają święta, ale my także prawda?

3. Jedzenie 

To argument uniwersalny, sprawdza się przez cały rok. Hiszpanie są miłośnikami kuchni i serwują to, co najlepsze. Jeśli kochacie owoce morza, ryby i mięso – Madryt będzie dla Was kulinarnym rajem. Dodatkowo powiem jedno słowo – wino. Hiszpańskie, lokalne w przyzwoitej cenie. Czy trzeba dodawać coś więcej? Weekend w Madrycie na luzie można spędzić w knajpach. Jedynie śniadania są skromne – jak na polskie przyzwyczajenia. Dalej zaczyna się szaleństwo. Od tapas na jednym z kilku fajnych mercados w centrum, po wykwintne kolacje i drinki na tarasach z widokami na miasto. O ile nie jesteście wegetarianami (tak jak ja) to madrycka kuchnia Was zachwyci.

4. Muzea

Madryt sztuką stoi. Na pewno słyszeliście o Museo del Prado. A to tylko jedno z trzech najsłynniejszych muzeów w Madrycie. Jeśli interesujecie się sztuką to przepadniecie na minimum pól dnia, o ile nie na cały. W czołówce muzeów do wyboru także Museo Reina Sofia i Thyssen Bornemisza. Ale nie zawsze chodzi o sztukę, Madryt proponuje także mniej znane muzea – od archeologicznego po muzeum madryckiego metra. I jeszcze Pałac Królewski. Jest co robić (poza jedzeniem oczywiście) gdyby przydarzyły się deszczowe dni.

5. Czekolada

Kiedy przychodzi zima czekolada smakuje o niebo lepiej. Zwłaszcza gorąca, z  churros w pakiecie. Najstarsza madrycka Chocolateria San Gines zaprasza codziennie, 24 godziny na dobę. Czy muszę dodawać coś więcej?

6. Tarasy

Czekoladą i innymi drinkami możecie cieszyć się na dworze. To nic, że zima, to nic, że pogoda bywa różna. Tutaj restauracje mają swoje stoliki na placach i ulicach przez cały rok. Przy delikatnym wsparciu słońca w pogodny dzień i ogrzewania wieczorami, kawa na świeżym powietrzu jest możliwa i przyjemna nawet w środku zimy. A ulice żyją niezależnie od pory roku.

7. Wycieczki

W okolicach Madrytu jest co zwiedzać. Toledo, Segovia, Chinchon, Alcala de Henares, Aranjuez, Patones de Arriba – to tylko niektóre propozycje na jednodniowe wyjazdy z Madrytu. Naprawdę trudno się tu nudzić.

Nie obiecuję  Wam rewelacyjnej pogody i słońca. Będzie pewnie tylko trochę cieplej niż w Polsce. Ale w Madrycie życie toczy się inaczej, a w grudniu to już w ogóle inna bajka. Łapcie tanie loty i sprawdźcie na własnej skórze. Ja osobiście lubię grudniowy Madryt i zdecydowanie bardzie polecam wycieczkę w grudniu niż w środku gorącego lata.

A jak już kupicie bilety – dajcie znać – może spotkamy się na kawie.

madryt w grudniu święta w madrycie madryt w grudniu madryt w grudniu madryt w grudniu

FacebookTwitter

4 Comments

  1. Kasia 03/11/2017

    Pieknie i kolorowo!


  2. Kasia 03/11/2017

    Pieknie i kolorowo! Zacheca do odwiedzin 🙂


  3. a&p 04/11/2017

    wow ale kolorowo, pięknie, atmosfera genialna


  4. Połącz Kropki 06/11/2017

    Jak pięknie. Chciałabym tu wrócić i też mam na swojej liście „Sylwester w Madrycie”:))


Dodaj komentarz