Los Patones de Arriba – podróż w czasie

Pamiętam swój pierwszy miesiąc w Madrycie, miesiąc w hotelu. Byłam przymusowo bezrobotna, bez dostępu do mojego komputera. Hotelowy Internet też pozostawiał wiele do życzenia. Styczeń nie zachęcał do spędzania długiego czasu w plenerze. To jeszcze nie ta pora, żeby siadać z książką w parku.  W dzień spacerowałam poznając miasto (zobaczcie jeden z pierwszych wpisów na tym blogu). Wieczorami oglądałam hiszpańską TV, oczywiście nie rozumiejąc ani słowa. Jednak udało mi się wychwycić kilka pomysłów na weekendowe ucieczki z miasta. Los Patones było także polecane przez polskich przewodników (http://www.cowmadrycie.pl/) dlatego szybko znalazło się na liście rzeczy do zobaczenia.

Los Patones de Arriba to urocza, turystyczna wieś w niewielkiej odległości od Madrytu. Przenosi nas o kilka wieków wstecz – do kamiennych domków na wzgórzu i wąskich uliczek. W weekendy lokalne restauracje i tereny spacerowe przyciągają wielu mieszkańców metropolii.

Tutejsze życie codzienne przeniosło się do położonego niżej Patones de Abajo, ale część domów w Patones de Arriba nadal jest zamieszkana (głównie przez właścicieli restauracji).

Otoczenie zachęca do spacerów, a nad miasteczkiem rozciągają się piękne widoki. Restauracje oferują tradycyjne potrawy, przygotowane zgodnie ze zwyczajami minionej epoki. Przynajmniej tak reklamują się w hiszpańskiej telewizji, której prezenterzy zachwycają się daniami przygotowanymi w tradycyjnych piecach. Mojej opinii na temat jedzenia przedstawić niestety nie mogę. Kuchnia hiszpańska pełna jest mięsa, owoców morza, ryb, a także podrobów. W tego typu miejscach jedyne posiłki wegetariańskie to ensalada (mixta albo con queso de cabra – z kozim serem), patatas bravas i chleb. Z tego składa się moje menu w przypadku jedzenia na mieście i muszę przyznać, że te dania wszędzie smakują podobnie:) Z czystym sumieniem polecam za to krajobraz atmosferę.

Gdyby nie problemy z parkowaniem można by pomyśleć, że odbyło się podróż w czasie 🙂

Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba Patones de Arriba

FacebookTwitter

6 Comments

  1. Ines Frankiewicz 18/04/2017

    Ta „dzika” Hiszpania jest o wiele bardziej interesująca czasem niż ta turystyczna 🙂 wystarczyło mi raz zabłądzić, żeby się o tym przekonać :p


  2. monika 18/04/2017

    uwielbiam ten kraj, zarówno za duże miasta, jak i małe, na pozór skromne miasteczka, wioski.
    prezentowane zdjęcia zachwyciły mnie i zamarzyłam o kolejnym podboju Iberii. Będę częstym gościem pani bloga!
    (przepraszam, ale z jakiś powodu blokuje mi pisanie duzymi literami)


  3. Ola Sobiegraj 18/04/2017

    Mam nadzieję, że skorzystam – Madryt wciąż na mojej wishliście 😉 w tym roku drugi raz Andaluzja!
    Pozdrawiam 🙂


Dodaj komentarz